Mamihlapinatapai i inne takie

Słowa trudne do przetłumaczenia to dla jednych potwory, których nie da się ująć jednym prostym opisem, a dla drugich niesamowita przygoda, która zachęca jeszcze bardziej do nauki języka. Przykładem może być wyraz „mamihlapinatapai” z języka jagańskiego. Nigdy o tym języku nie słyszeliście? Nic dziwnego, język ten ma obecnie jednego użytkownika. Pani, która nim jest, może porozmawiać co najwyżej z samą sobą.

133520469_5e89ca1044_b

A o co chodzi z tym długim wyrazem? Jest to według Księgi Rekordów Guinessa najbardziej treściwy wyraz świata. Oznacza on spojrzenie między dwiema osobami, obie pragnące kontaktu między sobą; kontaktu, którego żadne z ich dwojga nie chce inicjować same. Dość sporo, jak na jeden wyraz, no nie?

Ale w naszych, mniej egzotycznych językach również znajdują się treściwe słowa, które trudno jest przetłumaczyć. W polskim mamy na przykład wyraz „przypał”. Trudno mi je wytłumaczyć obcokrajowcowi, a nawet babci.

W niemieckim mamy kultowy „weltschmerz”, który jest również w Słowniku Języka Polskiego — na tyle ten wyraz był potrzebny Polakom, na tyle nie mieliśmy swojego odpowiednika.

Często posługuję się angielskim i często natykam się na takie słowa w tymże języku. Przykłady: „thankfully”, „awkward”, „successful”. Rosyjski — „капец” (kapjec). Norweski — „koselig”. A wy macie w głowie jakieś wyrazy z obcych języków, które wyrażają dużo? A może zauważyliście jakiś przykład tego typu słów w języku polskim? Piszcie!

Skomentuj artykuł tutaj lub na Facebooku.

Zdjęcie pochodzi z flickr.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.