Jak korzystać z Memrise’a (lub Anki)?

Tak jak obiecałem w poprzednim artykule, opiszę wam jak należy i jak nie powinno się korzystać ze świetnej pomocy do nauki języków o nazwie Memrise (lub Anki).

13677439224_d5d7dc7387_c

Pochwalę się jeszcze raz: według raportu, który Memrise wysłał mi na początku tego roku, w poprzednim spędziłem w aplikacji Memrise ponad 109 godzin i uważam, że to dość dużo. Co więcej, obserwowałem wścibsko moją dziewczynę, gdy używała Memrise’a (i tylko wtedy — obiecuję). Dzięki temu mogłem mieć porównanie różniastych metod studiowania z Memrisem. Zwłaszcza, że sporo eksperymentowałem. Lecimy!

Ale zanim polecimy, musimy się odprawić. Na odprawie powiem wam, że często poligloci polecają nie uczyć się słówek na pamięć. Zamiast tego — uczyć się na pamięć całych zdań, gdyż dzięki temu mamy słowo użyte w konkretnym kontekście, co pomaga. Sposoby opisane w tym artykule nie uwzględniają tego podejścia. Opiszę jak uczyć się wyrazów lub wyrażeń. Nauka całych zdań nie działa dla mnie dobrze, więc nie stosuję tego. Po drugie, jeśli chcemy uczyć się frazy złożonej z trzech lub więcej wyrazów, aplikacja Memrise potraktuje taki element nauki w sposób specjalny i nie da nam nigdy możliwości wpisania takiej frazy z głowy, tylko zawsze każe nam wybrać klocki w odpowiedniej kolejności. Jest to uproszczenie, którego nie chcemy. Coooooooo, jak to nie chcemy uproszczenia? Potem wyjaśnię, ok? A na razie powiedzmy co jest dobre i działa.

Przeczytaj dokładnie całość elementu do nauczenia się (w języku obcym i twoim).
To jest banał, ale również jest to podstawa. Piszę o tym, dlatego że można wpaść w pułapkę bezmyślnego lub małomyślnego przelatywania przez słówka, byle już iść dalej. Jest to absolutnie złe! Jest to fundamentalnie złe, ponieważ nauczenie się 5 wyrazów nie polega na przejściu przez sesję złożoną z 5 wyrazów. Nauczenie się polega na świadomym powtórzeniu tych wyrazów odpowiednią liczbę razy. Musimy jednak wiedzieć co powtarzamy. Sam proces powtarzania słowa book nie sprawi, że skumamy o co z tym słowem chodzi. Co najwyżej powiemy: ooo, słyszałem to słowo! Ale jeśli chcemy się słowa nauczyć, to musimy wiedzieć co to znaczy i nie zapomnieć o tym. Od razu widać, że rada poliglotów, by uczyć się całych zdań, może tutaj lekko pomóc. Musimy stworzyć połączenie w głowie pomiędzy nowym słowem (w obcym języku) z czymś, co już znamy. Możemy użyć tutaj mnemotechnik lub tzw. mema, co w Memrise jest rozumiane jako obrazek pomagający zapamiętać słówko. Ja nie używam ani mnemotechnik, ani memów, ponieważ wymyślanie i tworzenie tych połączeń słówko–obrazek/ historyjka trwa wg mnie za długo. Istnieją bardziej oszczędne czasowo metody. Jeśli dla kogoś mnemotechniki działają i umie szybko tworzyć skojarzenia, to doskonale i tak trzymać, bo to pomaga!

Memrise1

Aby przeczytać element dokładnie, najlepiej po prostu przeczytać wszystko na głos. Na powyższym przykładzie użytkownik powinien powiedzieć na głos: ta av seg hatten for — czapki z głów dla (kogoś).

Zanim przejdziemy w ogóle do drugiego ekranu, upewnij się, że już prawie umiesz.
Ważną i nieoczywistą czynnością jest uczenie się słowa zanim Memrise zacznie ci pomagać w nauce. Zanim przeskoczysz z ekranu prezentującego słówko po raz pierwszy, już zacznij je powtarzać. Następnie bez patrzenia na ekran sprawdź czy umiesz je wypowiedzieć całe bezbłędnie, a po nim tłumaczenie na wasz język. Najlepiej, znowu, mówić na głos. Jeśli z jakiegoś powodu nie możecie lub nie chcecie, to szeptem. Jeśli to jeszcze za wiele, to przynajmniej poruszać ustami podczas czytania. Zanim przejdziesz dalej, powinieneś umieć dwa razy pod rząd powiedzieć z głowy słowo i tłumaczenie. Jeśli jeszcze nie umiesz, to nie oszukuj, tylko powtarzaj do skutku (raczej nie zajmie to więcej niż kilka sekund).

Pomimo że Memrise daje ci gotowe możliwe odpowiedzi — nie patrz na nie.
Memrise chce ci pomóc trafić dobrze słówko, bo to jest motywujące, ale próba podania odpowiedzi prosto z głowy jest bardziej angażująca. Dzięki temu jakość nauki wzrasta, a motywacja może wzrosnąć jeszcze mocniej, jeśli uda nam się przetłumaczyć wyraz poprawnie! Jeśli nie umiem przetłumaczyć z głowy, to patrzę na odpowiedzi i celowo klikam nieprawidłową. Skoro nie umiem podać z głowy tłumaczenia słowa, które 20 sekund wcześniej widziałem, to nie mogę uznać, że nauka idzie w dobrym kierunku. Potrzebuję zatem powtórzyć słówko jeszcze więcej razy. Dzięki temu, że podałem nieprawidłową odpowiedź, Memrise każe mi za kilka sekund przetestować moją znajomość nowego słowa jeszcze raz. Więcej testów = więcej nauki = lepsza znajomość słowa.

Memrise2

Czytam na głos: pogrzebowy, żałobny i nie patrzę na podane odpowiedzi. Próbuję wyciągnąć z głowy tłumaczenie i mówię je na głos: funebre. Klikam. Jeśli przed kliknięciem wiem, że nie jest poprawne, to klikam celowo niepoprawną odpowiedź, by móc przetrenować to słowo więcej razy.

Czytaj na głos to, co czytasz i to, co klikasz.
Jeśli nie możesz — zasada taka jak wcześniej. Czytając na głos angażujesz więcej zmysłów, co sprawia, że prawdopodobieństwo zapamiętania słowa wzrasta. Dlatego po każdej udzielonej palcem odpowiedzi należy powtórzyć na głos jeszcze raz: słowo w obcym języku i tłumaczenie na nasz język.

W zadankach z klockami nie patrzymy na klocki.
Znowu ta sama zasada — próbujemy bez patrzenia na możliwe odpowiedzi rozwiązać zadanie prawidłowo. Jeśli się nie uda, to podajemy celowo złą odpowiedź. Dzięki temu Memrise każe nam za chwilę spróbować jeszcze raz, co stymuluje naszą pamięć do pracy.

Memrise3

Nie patrzę na klocki–propozycje, próbuję przetłumaczyć na głos sam.

W zadankach, gdzie musimy napisać sami cały wyraz nie patrzymy na literki.
Znowu to samo — chociaż mamy podane litery, z których składa się nasz wyraz, nie patrzymy na nie i próbujemy przetłumaczyć z głowy. Jeśli się nie uda, to podajemy specjalnie złą odpowiedź.

Memrise4

Nie patrzę w ekran i nie sugeruję się podanymi już literami.

Daj sobie szansę na bycie nieidealnym.
Dobra, idziemy na ustępstwa. Jeżeli w zadaniu, w którym musimy wpisać wyraz samemu, mamy wrażenie, że kojarzymy część wyrazu albo wydaje nam się, że jesteśmy blisko, to kliknijmy sobie różdżkę, by dostać pierwszą literkę wyrazu. Zróbmy to maksymalnie raz lub w wersji dla leniwych albo zdesperowanych — dwa razy. Jeśli wciąż nie mamy pojęcia co to, to podajemy złą odpowiedź i idziemy dalej.

Nie używaj różdżki, gdy w ogóle nie kojarzysz wyrazu.
Jeśli nie pamiętasz, to powiedz: nie pamiętam i daj Memrise’owi znać, że nie wiesz. Nie udawaj, że potrzebna ci jest tylko pierwsza literka, a resztę uzupełnisz.

Gdy Memrise powie: nauczyłeś się tego słówka! — nie uznawaj, że się go nauczyłeś.
W sensie… Nauczyłeś się go, ale jeszcze nie na tyle dobrze, żeby zawsze umieć je wyrecytować. Pierwsze dni powtórki tego słowa będą tak naprawdę kontynuacją nauki i jest to jak najbardziej miejsce na błędy. Nie bój się błędów! Ważne jest, by przekazać Memrise’owi, że „tego słowa chyba jeszcze nie umiem”.

Rób co najmniej dwie sesje powtórkowe dziennie.
Dzięki temu będziesz zawsze na czasie.

Idź spać po dniu, w którym się czegoś nauczyłeś.
Mózg musi przenieść nowe dane do pamięci długotrwałej. Na koniec dnia koniecznie idź spać.

Jeśli chcesz nauczyć się porządnie, to nie korzystaj z sesji powtórki przyspieszonej.
Jest to opcja na wyjątkowe sytuacje, z której nie powinieneś prawie nigdy korzystać. Może się zdarzyć, że przy podchodzeniu do pewnej sesji powtórkowej zobaczysz, że masz do powtórzenia np. 150 słów i stwierdzasz, że to za dużo. Lekarstwem na to nie jest powtórka przyspieszona, lekarstwem na to jest dołożenie do planu dnia jeszcze jednej sesji normalnej powtórki.

Nie ucz się za wielu słówek w jeden dzień.
W pierwszych dniach jest w porządku uczenie się nawet 50 wyrazów w jeden dzień, ale maksymalnie przez kilka dni. Potem zobaczysz, że będziesz musiał powtarzać nowo poznane słowa i będziesz zniechęcony, gdy Memrise powie: teraz musisz powtórzyć 300 słów. Dlatego ogranicz naukę słów w jeden dzień. Dużo ważniejsze jest to, by uczyć się codziennie, choćby po 3 słowa. Bądź regularny i nie przesadzaj. Maksymalnie w jeden dzień ucz się 20 słów. Ja kiedyś praktykowałem 15 słów dziennie, a aktualnie 50 słów tygodniowo (ze wszystkich języków naraz, w różnych porcjach).

Jeśli nie zależy ci na jakości…
OK, na pewno niejeden z was powie: co za typ, przecież Memrise po to daje podpowiedzi, klocki, różdżkę, aby z nich korzystać! Tak, to prawda, ale nie korzystając z nich podwyższacie jakość swojej nauki. Im więcej złych odpowiedzi udzielicie, tym więcej czasu spędzicie ze słowem. Tym sposobem nawiążecie bliższą przyjaźń i za jakiś czas będziecie znać się jak łyse konie. Korzystając z podpowiedzi oszczędzicie czas, to prawda. Ale niestety stracicie na znajomości języka (a przecież po to się uczysz języka, żeby go znać…).

Jeśli masz do słówek dołączone fragmenty piosenek, to śpiewaj je.
Do kursu można dołączyć fragment piosenki, a to po to, żeby łatwiej zapamiętać słowo. Korzystaj z tego, bo piosenka po to jest, by ją śpiewać! W szkole, gdy musiałem nauczyć się wiersza na pamięć, to komponowałem piosenkę z tekstem, aby szybciej się go nauczyć (działało). Zaśpiewane lub nawet wypowiedziane w dziwny sposób słowo lub zdanie pozostaje w głowie na dłużej.

Do stosowania tych rad zachęcam, ponieważ pochodzą one z mojego wieloletniego (ok. 5 lat) doświadczenia i wiem, że działają. Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że nieważne jest ile sesji nauki zrobicie. Liczba „przelecianych” słówek (w sensie nauki i powtórki) nie równa się liczbie słów rzeczywiście nauczonych się! Nie przechodźcie przez słowa za szybko, tylko raczej zastanawiajcie się nad każdym czy już je pamiętacie i jak możecie zapamiętać je lepiej. Świadomość przede wszystkim. Z tego też powodu odradzam jakąkolwiek naukę, jeśli jesteście zmęczeni, śpiący, pijani, rozkojarzeni. Życzę owocnej pracy!

Skomentuj artykuł tutaj lub na Facebooku.

Zdjęcie pochodzi z flickr.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.